|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienia z Holandii
Trzynaście dni na przełomie kwietnia i maja 2004 r. spędziliśmy na podróży po krajach Beneluksu: Holandii, Belgii i Luksemburgu. W tych wiosennych miesiącach jest tu szczególnie pięknie, gdyż w parkach, ogrodach i na skwerach kwitną tulipany, hiacynty, narcyze, żonkile i wiele innych roślin cebulkowych i nie tylko.
Na terenie campingu Duinrell, gdzie przebywaliśmy w Holandii, znajduje się rodzinny park rozrywki pełen licznych atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. W ramach pobytu na campingu można bezpłatnie korzystać z różnego rodzaju atrakcji mechanicznych, trójwymiarowego kina i największego w Europie wodnego miasteczka Tikibad, pełnego różnorodnego systemu zjeżdzalni. Dwie najbardziej gigantyczne: Cyklon i Tornado mają wysokość 15 m, a długość ich ślizgu wynosi 150 m. Tuż za bramą campingu znajduje się małe lecz urokliwe miasteczko Wassenaar. Chociaż nie ma w nim szczególnych obiektów do zwiedzania warto przespacerować się jego kameralnymi uliczkami, zaglądając w okna bez firanek. Podczas pobytu w Holandii zwiedziliśmy Amsterdam, Hagę, Leidę, Nordwijk, no i oczywiście cudowny Ogród Keukenhoff w Lisse, który jest z pewnością jednym z najpiękniejszych parków świata. Zajmuje on kilkadziesiąt hektarów parku, pełnego najróżniejszych kwiatów ułożonych w kompozycje. Ten "Wiosenny Ogród Europy""z tulipanami, hiacyntami i żonkilami wokół starych drzew, fontann i krzewów to nie tylko miejsce warte obejrzenia przez miłośników kwiatów, ale także obiekt, w którym można spędzić miło czas. W Keukenhof, bez względu na to czy spaceruje się po parku, czy odwiedza pawilony, można w pełni cieszyć się pięknem kwitnących kwiatów. Na odwiedzających czekają tu kilometry alejek w Ogrodzie Naturalnym, Japońskim, Muzycznym czy Historycznym, a z balkonu wiatraka pochodzącego z 1892 r. lub nowej platformy widokowej można spojrzeć „z góry” na całe to morze kwiatów. Ilość i różnorodność kwitnących tu roślin naprawdę zapiera dech w piersiach. Czy możecie wyobrazić sobie około 6 tys. gatunków tulipanów we wszystkich możliwych kolorach i odcieniach ? Szaleństwo barw i prawdziwa orgia dla oczu. Atrakcją Keukenhof są również zmieniające się niemal co tydzień wystawy kwiatów ciętych, których przepiękne aranżacje prezentowane są zwykle w Pawilonie Oranje Nassau. W drugim pawilonie, księcia Willema Alexandra warto zobaczyć stałą wystawę tulipanów, a pod koniec sezonu wystawę lilii. Ta ostatnia, z wystawianymi tu ponad 300 różnymi gatunkami lilii, w ciągu 20 lat, stała się największą doroczną wystawą lilii na świecie. Z kolei w Pawilonie Królowej Beatrix, z pewnością zauroczą Was przepiękne egzotyczne storczyki (orchidee), a w Pawilonie Królowej Juliany oryginalne aranżacje i bukiety, ułożone z uwzględnieniem najnowszych trendów. Położone w oddaleniu kilkudziesięciu kilometrów Leiden zawdzięcza swą sławę najstarszemu uniwersytetowi w Holandii. Uniwersytet został założony w 1575 r. i już wówczas posiadał cenną kolekcję zbiorów z dziedziny biologii, archeologii, geologii i innych. Te zbiory, wzbogacane przez wieki tworzą z Leiden miasto wielu ciekawych muzeów z unikalnymi zbiorami. W Leiden osiedlili się też w XVII wieku angielscy purytanie - Ojcowie Pielgrzymi, prześladowani w swej ojczyźnie i stąd wyruszyli w słynną podróż na spotkanie Nowego Świata, a w 1606 r. urodził się tu Rembrant. Historyczne centrum miasta ma typowa holenderska średniowieczna zabudowę, a Stare Miasto ze swoimi kanałami i wąskimi uliczkami i kamieniczkami jest bardzo urokliwe. Centrum nie jest duże i znakomicie nadaje się do zwiedzania na piechotę. Kto jest miłośnikiem wiatraków, nie powinien ominąć zbudowanego w 1743 roku młyna zbożowego, wysokiego na 7 pięter. Amsterdam,, stolica konstytucyjna Holandii, położony jest w miejscu, gdzie rzeka Ij (nazywana dawniej Ziuderzee))wypływa w kieunku sztucznego jeziora Ijsselmeer. Miasto założono na terenie bagnistym, poprzecinanym gęstą siecią kanałów i opadającym poniżej poziomu morza. Centrum Amsterdamu jest stosunkowo małe i znakomicie się nadaje do pieszego zwiedzania. Zbudowane jest tak, jak i w wielu innych miastach Holandii na planie koła. Przez Stare Miasto przepływa rzeka Amstel, od której rozchodzi się siatka koncentrycznie położonych ulic i kanałów. Ograniczone są one z jednej strony ujściem Amstelu do Ij, a z drugiej półkolistym kanałem Singel. Całość zabudowana jest pięknymi kamieniczkami kupieckimi z XVI i XVII w. - okresu wielkiego rozkwitu miasta. Najstarsza część miasta otoczona była fosą – kanałem zwanym po holendersku gracht lub singel. W miarę rozrastania się miasta, dochodziły następne zewnętrzne fosy. Pierwsze kanały w Amsterdamie zostały przekopane w XIV wieku. Celem kanałów odwodnienie bagnistego terenu, zapewnienie transportu wodnego, miały one też funkcje obronne. Obecnie kanały w Amsterdamie mają łączną długość około 75 kilometrów, a ponad nimi przebiega ponad 1000 mostów. Centralnym punktem miasta jest plac Dam z położonym przy nim: Pałacem Królewskim, gabinetem figur woskowych Madame Tussaud, eleganckim domem towarowym "Bijenkorf" i Hotelem "Krasnapolsky". Bloemenmarkt - targ kwiatowy jest ostatnim w Amsterdamie bazarem na wodzie, a jednocześnie rajem dla wszystkich pasjonatów cebulek kwiatowych. Niegdyś podobno handlowcy przypływali na bazar łodziami i sprzedawali z nich kwiaty, obecnie przy brzegu znajdują się barki i łodzie na stałe przycumowane do nabrzeża. Kwiaty kupuje tutaj się właściwie na kilogramy. W Amsterdamie znajdują się aż 42 muzea. Miłośnikom malarstwa polecam Muzeum Narodowe ( Rijksmuseum ) z obrazami takich mistrzów jak Rembrandt, Vermeer, Frans Hals czy Jan Steen oraz Muzeum Van Gogha z kolekcją ponad 200 płócien tego kontrowersyjnego artysty i obszerną kolekcją prac innych XIX-wiecznych artystów, współczesnych Van Goghowi, takich jak np. Paul Gauguin czy Henri Toulouse-Lautrec. Miłośnikom marynistyki Woonbootmuseum, gdzie można poznać specyficzny styl życia na łodzi mieszkalnej oraz Muzeum Morskie (Scheepvaartmuseum ), a miłośnikom seksu Sexmuseum i osławioną Dzielnicę czerwonych latarń, która jest niewątpliwie jedną z największych atrakcji turystycznych, no może nie tylko turystycznych. Historia uprawiania nierządu na szeroką skalę w Amsterdamie sięga wieku XIII. Było to miasto portowe, przez które przewijało się wielu marynarzy, o klientów więc trudno nie było. W XV wieku postanowiono ograniczyć obszar na którym można było uprawiać prostytucje. W połowie XIX wieku znajdowało się tutaj przeszło 200 burdeli. Obecnie w krętej sieci wąskich uliczek znaleźć można dziesiątki sex-shopów, klubów erotycznych, a za szybami panienki jak na wystawach oferują swoje walory. Warto też zajrzeć do Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud`s, w którym można porobić sobie fotki ze sławnymi osobistościami i popatrzeć, jak wyglądało życie dawnych mieszkańców Holandii oraz do Muzem Piwa w starym browarze Heinekena, gdzie można prześledzić nie tylko historię browaru, ale również i cały proces produkcji piwa. No i koniecznie trzeba odwiedzić przynajmniej jedną z pięciu udostępnionych szlifierni diamentów. Haga jest siedziba rządu, parlamentu i miejscem zamieszkania dla królowej Beatrix i jej rodziny. Chociaż miast to liczy ponad 400 tysięcy mieszkańców sprawia wrażenie spokojnego, sennego miasteczka. Stulecia dobrobytu pozwoliły wybudować tu wiele pięknych budowli, utworzyć wiele parków i wspaniałych muzeum. Wielkie parki czynią to miasto bardzo rozległym obszarowo i sprawiają, że Haga uważana jest za najbardziej zalesione miasto w Holandii. Zwiedzanie Hagi warto rozpocząć od północnego brzegu Hofvijver (Dworski Staw), chyba najładniejszego miejsca w centrum. W wodzie odbija się idealnie symetryczny fronton gmachu Binnenhof, najstarszego kompleksu zabudowań w mieście, będącego od 1830 roku siedzibą dwuizbowego parlamentu i rządu. Dużą część starego Binnenhofu stanowi prostokątny zespół budowli otaczających dwa połączone z sobą dziedzińce. W jednym z tych XII-wiecznych budynków, którego wysmukłe wieżyczki przypominają kościół, znajduje się Ridderzaal (Sala Rycerska). W eleganckim XVII-wiecznym pałacu, znajduje się Galeria Mauritshuis, jedna z najlepszych galerii w Europie słynąca ze zbiorów malarstwa flamandzkiego i holenderskiego od XV do XVIII w. Podstawę zgromadzonych tu zbiorów stanowi kolekcja zebrana przez księcia Wilhelma V Orańskiego. Lange Voorhout, szeroka brukowana ulica w kształcie litery „L”, obrzeżona jest drzewami, które nadają jej charakter skweru. W większości stojących tu klasycystycznych rezydencji z XVII i XVIII wieku mieszczą się ambasady. Wśród tych majestatycznych budowli najbardziej rzuca się w oczy Hotel des Indes. Wąskie uliczki i kanały na wschód od Lange Voorhout tworzą jeden z najładniejszych zakątków w śródmieściu, z cieszącymi oko rzędami starych domów ciągnącymi się aż do ruchliwej alei Prinsessegracht. Większość prestiżowych kamienic, wznoszonych zwykle nad wybranymi kanałami, utrzymana jest w powściągliwym stylu klasycystycznym i emanuje statecznym dobrobytem. Budynek Gevangenpoort ( Muzeum Bramy Więziennej ) stanowił niegdyś część fortyfikacji miejskich, a do XIX w. służył za więzienie. Obecnie mieści się tu ekspozycja narzędzi do dręczenia i karania więźniów, której głównym elementem jest Sala Tortur. Zarówno dawne cele, jak i gilotyny, koła do łamania i szubienice zachowały się w całkiem dobrym stanie. Pośrodku sieci wąskich uliczek, na zachód od Buitenhof, wznoszą się dwie budowle: zwieńczony schodkowymi szczytami XVI-wieczny Oude Stadhuis (Stary Ratusz) o bogatej rzeźbiarskiej dekoracji i dzielonych laskami oknach z okazałymi okiennicami oraz St Jacobskerk (kościół św. Jakuba) z XV w. Kościół można śmiało uznać za najpiękniejszy spośród zabytkowych świątyń w Hadze. Przepastne wnętrze z trzema nawami równej wysokości wyróżnia ładne drewniane sklepienie. Dekoracja jest skąpa, podobnie jak w większości holenderskich kościołów, ale i tak jest na co popatrzeć. Piękne są witraże w obejściu prezbiterium, szczególnie dwa z nich, wykonane prawdopodobnie przez Dirka Crabetha, witrażysty pracującego przy St Janskerk w Goudzie. Miejscem często odwiedzanym w Hadze jest Madurodam, czyli Holandia w miniaturze, gdzie w skali 1:25 przedstawione są najbardziej atrakcyjne miejsca Holandii, takie jak np.: Pałac Królewski w Amsterdamie, Binnenhof, średniowieczne zamki, targ serowy w Alkmaar czy lotnisko Schiphol. Dzielnica Hagi Scheveningen to zarazem słynny nadmorski kurort znany ze swych szerokich plaż, mola, pięknego domu zdrojowego Kurhuis i kasyna. Można tu pospacerować po pięknej promenadzie, pełnej sklepików, restauracji i kawiarni. Niedaleko mola położona jest National Sea Life - ekspozycja, przedstawiająca życie morza od linii brzegowej aż po głębiny oceanów. Podwodny świat, można podglądać poprzez szklane ściany tunelu. W Scheneningen warto też zobaczyć największą na świecie panoramę, namalowana przez Hendrika Mesdaga, przedstawia widok rybackiej osady Scheveningen z roku 1881. Kilka kilometrów od Hagi leży Delft, jedno z najpiękniejszych miast w Holandii, zdecydowanie warte odwiedzenia. Jest to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych holenderskich miast. W Złotym Wieku był to jeden z ważniejszych portów Holandii i jeden z portów macierzystych Wschodnio-Indyjskiej Kompanii. Miasteczko jest małe, wiec spacer po zabytkowym centrum nie zajmuje dużo czasu. Delfski rynek jest wspaniały: z pięknym ratuszem z jednej strony i strzelista gotycka wieża kościoła z drugiej. Boki rynku zapełniają sklepiki z pamiątkami, czyli głównie z wyrobami z delfskiej porcelany. Będąc w Delft koniecznie trzeba odwiedzić Koninklijke Porceleyne Fles (Królewską Wytwórnie Porcelany) produkującą, znaną na całym świecie porcelanę Delft Blue. Zwiedzając fabrykę mamy okazje zobaczyć, jak powstają słynne wyroby i podziwiać sztukę ich ręcznego malowania. Noordwijk, mała nadmorska miejscowość położona jest ok. 25 kilometrów na północny wschód od Hagi i ok. 40 kilometrów na południowy zachód od Amsterdamu. Ze swoją 13 kilometrową piaszczystą plaża Noordwijk jest bardzo popularnym holenderskim kurortem wakacyjnym. Otoczony zewsząd morzem, polami uprawnymi, ścieżkami rowerowymi, wydmami i kanałami jest naprawdę uroczym miejscem. Amatorzy luksusu znajdą tu wielogwiazdkowe hotele z cenami nawet czterocyfrowymi, bardziej oszczędni turyści zadowolą się dziesiątkami małych pensjonatów po kilkanaście/dziesiąt euro za nocleg, a minimaliści, którzy zabrali ze sobą namioty, zadowolą się licznymi kampingami za kilka euro na dobę. Niezależnie jednak od ceny noclegu Noordwijk zachwyci swą znakomitością nawet najbardziej wybrednych turystów. Zresztą cała Holandia jest piekna szczególnie wiosną. piątek, 15 lutego 2008, izraelwakacje
|